archiwum

okruchy pamięci
(tu przenoszę archiwalne posty z mojego bloga na Onecie)

sobota, 4 sierpnia 2012

6 sierpnia 2007

Wersal prawie ;)

Choć "prawie" robi różnicę, ja wielkiej nie widzę ;)

 
Ogród Saski w Warszawie

Park Łazienkowski

Powyższe zdjęcia to praca zbiorowa naszej blogowej Palisander i jej córek, z którymi od piątku na nowo poznawałam swoje miasto. Podobało nam się :) Jestem pełna uznania dla nas czterech za sobotę - metrem podjechałyśmy do Centrum i dalej ruszyłyśmy w ośmiogodzinną pieszą wędrówkę. Podołałyśmy! Weekend pełen pozytywnych emocji i wrażeń dopiero dziś zakończył się paskudnym akcentem - koszmarny korek na dojazdówce do dworca mimo dużego zapasu czasu spowodował problemy. Dziewczyny spóźniły się na swój IC, straciły więc wykupione wcześniej bilety a i czas, bo musiały jechać o dwie godziny wolniejszym pospiesznym.  

Teraz czekam na umówione spotkanie z następną blogową sympatią Azją, którą z konieczności porwę 50 km za miasto na działkę nad Wkrą, skąd muszę dziś córkę odebrać. Z "łona natury" wracamy wieczorem, natomiast do pracy i do zleceń wracam już jutro.

Miłego tygodnia wszystkim życzę :)
 
 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz