archiwum

okruchy pamięci
(tu przenoszę archiwalne posty z mojego bloga na Onecie)

piątek, 3 sierpnia 2012

6 lipca 2007

wczoraj czyli radosny czwartek

Rano ciężko nam się wstawało, oj ciężko. Ja spałam cztery godziny, córcia zaledwie dwie. Szybka kawa, papieros i w drogę. 
Kwiaty zapakowane, notatki w garści. Pora na ostatni egzamin. Stress zżera, nerwy żołądek w supeł zawiązują. Tak jak matka kiedyś, tak córcia teraz źle znosi konieczność stawania przed komisją. O ile prostsze były egzaminy pisemne.
No, ale wszystko dobrze się skończyło, nawet bardzo dobrze :)
Na odebranie dyplomu musi trochę poczekać, na razie fakt, że nie zmarnowała pięciu lat upamiętniają jej ulubione słoneczniki :)


Dziękujemy wszystkim za trzymanie kciuków, wspierające komentarze, maile i smsy przed, oraz gratulacje i wyrazy radości po :)
I tym optymistycznym akcentem pożegnam się na czas jakiś, bo zlecenia czekają a czas goni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz