archiwum

okruchy pamięci
(tu przenoszę archiwalne posty z mojego bloga na Onecie)

piątek, 3 sierpnia 2012

23 czerwca 2007

odruch warunkowy ...

Zawsze uczulałam moich bliskich, że chcąc być o nich spokojna czekam na sygnał, że są bezpieczni. Może to być krótki telefon, może być sms, ewentualnie mail czy wiadomość na gadulcu. Może to dotyczyć późnego wyjścia na imprezę, dalszego wyjazdu czy tylko powrotu do swojego mieszkania. 

Z reguły sygnały dochodzą. 

Dziś przyszedł sms:
"Po 28 godzinach w tym kilkugodzinne zwiedzanie Dubrownika dotarliśmy na miejsce." 

Mój były mąż odmeldował się z urlopu.
 
Moja szkoła ;) 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz