archiwum

okruchy pamięci
(tu przenoszę archiwalne posty z mojego bloga na Onecie)

sobota, 4 sierpnia 2012

3 października 2007

pocztówka z ...

 
Tak mnie Gdynia pożegnała. 

Wracam do Was wypoczęta, choć porządnie "udeptana". W ciągu czterech dni mojego pobytu nad "wielką wodą" nie spadła nawet kropla deszczu, było ciepło i bezwietrznie. Pogoda sprzyjała spacerom, przemaszerowałyśmy więc z Paczusią sporo kilometrów. Przegoniła mnie pieszo z Gdyni do Sopotu, zajrzałyśmy do znanych i nieznanych kątów w Gdańsku, na deser zostawiając sobie piękny park w Oliwie.
Z naszych wędrówek przywiozłam dużo wrażeń i zdjęć lepszych czy gorszych. Niestety aparat wyciął numer i wszystkie zdjęcia mają wybitą datę i godzinę, na dokładkę i jedno i drugie błędne. Tak więc za czas jakiś będę przekonana, że np. te zdjęcie robiłam 9 września a nie 2 października. Dobrze chociaż, że rok się zgadza ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz