archiwum

okruchy pamięci
(tu przenoszę archiwalne posty z mojego bloga na Onecie)

sobota, 4 sierpnia 2012

26 lipca 2007

po ulicach mego miasta szukamy się ...
 
Poniedziałek przed południem. Od dawna wymarzone spotkanie. Jeszcze tylko czekamy na sygnał żeby ruszyć. 
Telefon:
- Wyjechaliśmy z tunelu ...
- Ok, to ruszam po was!
Ruszamy pod Szpital Praski, dogodny punkt na przejęcie wędrowców. W połowie drogi telefon:
- Zabłądziliśmy! Stoimy pod mostem Grota!
- Ok, przejedźcie przez most, będę czekać przy zjeździe na Pragę!
Ruszam w przeciwnym kierunku. Czekamy. Dzwonię:
- Gdzie jesteście?
- W Alei Solidarności ...
- Czekajcie przy Urzędzie Dzielnicy Wola, już po was jadę!
Zmieniam kierunek, jesteśmy w połowie mostu, telefon:
- Tam nie było gdzie zaparkować, stoimy przy Hali Marymonckiej ...
- Nie ważcie się już nigdzie ruszać!
Zjeżdżam na Trasę Gdańską w kierunku Żoliborza. Że też cholera dzień wcześniej wyjęłam plan miasta z samochodu! Po ratunkowym "telefonie do przyjaciela" robiącym za GPS trafiam w końcu w pożądane okolice. Po następnych kilku okrążeniach i telefonicznych uzgodnieniach namierzamy nasz "znikający punkt". Ufff ...

Tak wyglądało moje pierwsze spotkanie z ulubioną Kasią czyli naszą blogową Anne-Marie :) Co by nie mówić, cuuuudna jest!!!

Kinga ulubiona moja Ruda ze stoickim spokojem towarzyszyła mi w "pościgu", na koniec dziękując pięknie za wycieczkę "miastoznawczą" ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz