żeby kózka nie skakała ...
Nie, nie skakała i nie złamała, ale i tak boli.
Jak można we własnym mieszkaniu na prostej podłodze
skręcić nogę?!
Widać można ;)
Dobrze, że na jutro mrozu nie zapowiadają bo możliwe,
że w kapciach do pracy będę kuśtykać. Już to widzę, jak sprzęgło wciskam!
p.s. ni przypiął ni ... ;)
Dziś przed południem po przebudzeniu znalazłam kartkę
na stole:
"Byłam ale spałyście jak zabite".
Teściową na poranną kawę zaprosiłam uprzedzając,
żeby długo dzwoniła, a najlepiej zabrała nasze klucze ze sobą. Zabrała, ale
skutecznie dobudzić nie umiała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz