archiwum

okruchy pamięci
(tu przenoszę archiwalne posty z mojego bloga na Onecie)

sobota, 4 sierpnia 2012

2 grudnia 2007

żeby kózka nie skakała ...

Nie, nie skakała i nie złamała, ale i tak boli.
Jak można we własnym mieszkaniu na prostej podłodze skręcić nogę?!
Widać można ;) 
Dobrze, że na jutro mrozu nie zapowiadają bo możliwe, że w kapciach do pracy będę kuśtykać. Już to widzę, jak sprzęgło wciskam!

p.s. ni przypiął ni ... ;)
Dziś przed południem po przebudzeniu znalazłam kartkę na stole:
"Byłam ale spałyście jak zabite".
Teściową na poranną kawę zaprosiłam uprzedzając, żeby długo dzwoniła, a najlepiej zabrała nasze klucze ze sobą. Zabrała, ale skutecznie dobudzić nie umiała.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz